Zwierzęta, które miałam, które mam i te, które tylko spotkałam. I co się jeszcze nadarzy.
Blog > Komentarze do wpisu

Imiona zwierzaków - 3.

Zima

 



 

Zwyczajna reguła jest taka – najpierw się w dom wprowadza jakieś zwierzę, a potem obserwuje się je i różne imiona mu się przymierza. Trwa to czas jakiś, aż ktoś coś wymyśli takiego, co pasuje do zwierza, jak ulał. I jak już swe imię dostanie, to początkowo nosi je bez żadnych zmian, a potem jest różnie – a to ktoś imię zabawnie przekręci, a to wynajduje się jakieś zdrobnienia albo formy oboczne. Mogą też do imienia różne przydomki dochodzić, a czasem zwierz dostaje imię nowe.

Z Zimą o tyle było inaczej, że najpierw było imię, a dopiero potem sam Zima. Kiedy Franio z Kubusiem z malutkich dzieciaczków stały się już młodzikami, umyśliła sobie Dorola, że koniecznie białego kotka jej do szczęścia brakuje, a właściwie białej kotki, bo umyśliła też sobie dla tej koteczki imię piękne: Zima właśnie. No i rozesłała wici, że białej koteczki poszukuje. Już nawet gdzieś, na jakiejś wsi znajomi jej taką śliczną, calutką bielusieńką kotkę wypatrzyli, ale jakoś rzecz do skutku nie doszła.
Dorolka, jak się uprze, to nie popuści. Zaparła się i szukała dalej. A o
białego kota wcale łatwo nie jest. I nadarzył się kotek prawie cały biały, tylko z czarną kreską nad oczkiem, paroma małymi łatkami na grzbiecie i ogonkiem od czarnego kotka przyprawionym. No ale, czy prawdziwa zima jest taka idealnie biała? Wzięła Dorola koteczka tego, a imię
Zima już na niego czekało.

Wyrósł Zimka na kota dorodnego.  Smukły i elegancki,  gadatliwy,   dość nieufny, tylko w Dorolkę wpatrzony i chodzący za nią niczym piesek. Z tej racji Antek czasem Zimę pieskiem nazywa, ale żeby mu imię zmienić nikt nawet nie pomyśli. No bo jak można zmienić kotu imię, które było pierwsze niż kot?

 

A tu imiona:
Papsiuka:
http://wwwtrembil.blox.pl/2012/12/Imiona-zwierzakow.html
Dada:
http://wwwtrembil.blox.pl/2012/12/Imiona-zwierzakow-2.html
wtorek, 08 stycznia 2013, damakier1

Polecane wpisy

  • Lucyna

    Cześć, tu Dorola :) Bardzo długo się zastanawiałam, czy kontynuować pisanie bloga Damy, bo wiem, że część z Was tęskni, chce wiedzieć, co się dzieje ze zwierzam

  • Mamusiu:

    Umrzeć - tego się nie robi kotu. Bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu. Wdrapywać się na ściany. Ocierać między meblami. Nic niby tu nie zmienione, a jednak p

  • Zgubiłam marchewkę

     Na blogu Gosianki znalazłam przepis na barszczyk buraczany. Ponoć bardzo pyszny, a przede wszystkim bardzo pomocny w walce z chorobą nowotworową. Już s

Komentarze
2013/01/08 10:15:15
Zimka na pewno rozumie, jak szczęsliwie się nadarzył i dlatego tak wiernie psio w Dorolę patrzy!
I niech no Dama zapoda, czy Kot Franc nadal zbójuje?
-
2013/01/08 11:23:37
Jak nie śpi, to zbójuje.
-
2013/01/08 11:44:54
Piękna metafora fajnej rodziny. Zima i jego imię jak u ludzi. Ma być dziecko, imię się wybiera starannie, a potem tylko czeka.
-
2013/01/08 11:47:27
Piękna opowieść o Zimie :-)
Też mam ten standard najpierw kot, potem przyglądanie się a na końcu imię...
-
2013/01/08 15:13:49
a ja się kiedyś zastanawiałam nad tym, jak to się niesamowicie ułożyło, że każdy Twój kot jest inaczej umaszczony. A tu się okazuje, że to nie jest zwykły przypadek. moim ulubieńcem jest niezmiennie Franio, a od kiedy napisałaś, że jest najstarszy, ciekawa jestem bardzo ile też wiosenek sobie liczy.
-
2013/01/08 15:48:07
Przypadek to trochę nie jest, a trochę jest. Franek był pierwszy, a to, że akurat jest bury to kwestia przypadku. Zimka, to wiadomo. Kubuś i później Karolek trafiły do nas, bo szukała Dorolka rudego. Ale Pan Czesio wprowadził się sam i nie mieliśmy nic do gadania. Tak samo Maszeńka - była w potrzebie i dlatego ją Dorola ze wsi przywiozła. Jej śliczne kolorowe futerko nie miało tu znaczenia.
Franio urodził się 19. września 2006. roku.
-
2013/01/08 18:51:39
w takim razie Franio jest młodszy o dwa miesiące od mojej psiny. czyli dopiero od 6 lat z kawałkiem masz to stadko, którego Ci tak zazdroszczę.
-
2013/01/08 19:24:04
Z tym "od 6. lat" to niezupełnie tak. Bo od 6. lat jest Franio, ale Maszka dopiero od pół roku. Za to Szopek zaczął u nas rok 13., a przez pewien czas był z Papsiuką i Dadunią, które trafiły do mnie kolejno w 1993. i 1997. roku. A przed nimi był Drop. A przed ....
Jakbyś się kiedyś nudziła i chciałoby Ci się poczytac blog od początku, to jest sporo o wcześniejszych moich zwierzakach.
-
2013/01/08 20:06:52
Kiedyś przespał się u sąsiada w piwnicy z węglem.....:((((((
-
2013/01/09 10:27:00
Po przespaniu się w piwnicy z węglem powinien na jakiś czas zmienić imię na ZINA. Swego czasu TVP nadawała bowiem taki program profesora Wiktora Zina - "Piórkiem i węglem", gdzie też powstawały czarno na białym przeróżne szkice ;)
-
2013/01/09 16:59:05
To było dawno. Teraz Zimka jest bielutki.
-
2013/01/10 08:31:44
13. Pozdrowienia dla Pana Szopka!