Zwierzęta, które miałam, które mam i te, które tylko spotkałam. I co się jeszcze nadarzy.
Blog > Komentarze do wpisu

Byłyśmy na psim wybiegu

Obstąpiły ją ledwo przeszła przez furtkę. Trochę się wystraszyła, bo na czele był dorodny berneńczyk, a tuż za nim wyrośnięty bokser. Postawiła więc kołnierz na sztorc i na sztywnych łapach obracała się powolutku w kółeczko. Ale zaraz przekonała się, że to młodziaki, które żadnych złych zamiarów nie mają, a przeciwnie, zapraszają do zabawy.

 

..

 

Kołnierz opadł, uszy ułożyły się w swój zwykły nonszalancki sposób, uśmiechnęła się Wronka całym pyskiem i - nie, nie... powiedziała - na zabawy z takimi smarkaczami to ja za poważna kobieta jestem. No to rozbiegła się młodzież po całym wybiegu, a Wronka haps za smycz - szarpie, warczy i marudzi – pobaw się ze mną! Teraz to ja jej powiedziałam, że poważną kobietą jestem i poszłam przysiąść na ławce. Wrona ułożyła się obok i przyglądałyśmy się harcującemu towarzystwu.

 

..

 

..

 

..

 

Gapiłyśmy się dość sennie, gdy nagle Wrona jak się nie zerwie! Zatrzymała się na malutką sekundę i pognała w stronę wybiegowego toru przeszkód. Tam, na środku długiej równoważni, stała dumnie prezentując swe wdzięki, przepiękna wyżlica węgierska, która już od samego początku swą urodą mocno Wronie działała na nerwy. No! Długo to ona nie postała. Wpadła Wronka na równoważnię, ogon nad sobą jak skrzydło husarskie rozpostarła, łeb jak taran nisko opuściła i tylko jedno słowo, już się wolę nie domyślać jakie, warknęła. W mgnieniu oka zmiotło wyżlicę z równoważni i tylko ogon było po niej widać.

 

..

 

..

 

Jeszcze tego tryumfu Wronce było mało. Zeskoczyła z równoważni, błyskawicznie wdrapała się na swój ulubiony daszek, japę na całą szerokość rozpostarła i dalej się z nieszczęsnej wyżlicy naigrywać, że na taki daszek to na pewno wleźć nie potrafi. A gdy tamta pod daszkiem podskakiwała, przysiadała i szczekaniem się zanosiła, Wronka co raz to piękniejsze pozy przybierała - a to łeb w prawo, a to w lewo przekrzywiała, szyję do góry wyciągała i cały czas zerkała pilnie, czy aby na pewno wszystko fotografuję.

 

..

 

..

 

..

 

W końcu Wronka hycnęła na ziemię, przebiegła kawałek do niewielkiego podestu, wskoczyła, postała chwilę i bardzo zadowolona powiedziała - możemy wracać do domu! Z daleka, zwiesiwszy uszy, patrzyła za nią ruda wyżlica.

 

..

 

..

 

 

Po tylu emocjach, świetnie się Wronce spało tej nocy...

 

..

 

piątek, 27 lutego 2015, damakier1
Tagi: psy

Polecane wpisy

  • Zima w ogrodzie

     Jak to pięknie napisał mistrz Konstanty? - „ A za oknami śnieg. Wron[ a ] na śniegu.”

  • Szopek...

    Wczoraj rano wszystko było, jak zawsze – Szopek przytuptał do sypialni i kazał się wypuścić na sikanie. Dreptał przede mną do drzwi werandy i podskakiwał,

  • Dziś Dzień Kundelka

    Dziś Dzień Kundelka - wszystkim Kundelkom składam najlepsze życzenia, a tym schroniskowym życzę, by znalazły dobre, ciepłe domy na nadchodzącą zimę i na całe ży

  • Niezależność = Wolność ??

    Obserwacja kotów 23.11.2017   Koty - niezależne istoty.   Bycie kotem w duszy jest dobrym podejściem do rzeczywistości. Bynajmniej z zewnątrz. Bo w śr

  • Mowa ciała psa

    Ten temat był poruszany wielokrotnie przez wielu behawiorystów, zoopsychologów, blogerów, Człowiek tak samo jak pies używa mowy ciała robi to mniej lub bardziej

Komentarze
2015/02/27 20:39:37
Wygląda na bardzo zadowoloną ze spaceru.
-
2015/02/27 22:25:20
No ba!
Ja to sie tylko dziwuję, że przy domownikach Damy ten fotel tak świeżo wygląda ;)
A ruda panienka prześliczna.
-
Gość: joanka, *.185-18-141.tkchopin.pl
2015/02/27 22:59:03
alez sliczna opowiastka ..
-
2015/02/28 11:26:13
mówiło się swego czasu, że nie pokona Orła Wrona, a po latach się to nieprawdą okazuje...
-
2015/02/28 13:50:16
Z tamtą WRON-ą ani Wronka, ani ja nic wspólnego nie mamy i mieć nie chcemy.
-
2015/03/01 18:34:57
Dobry wieczór.

U Wańkowicza: "...i zaryczała biała oślica".
U Damy: "...i patrzyła za nią ruda wyżlica".

Przypadek? Nie sądzę![b/]
-
2015/03/01 18:35:28
No i czeguś nie zadziałało pogrubienie :(
-
2015/03/01 18:41:47
Nie zadziałało, bo nie postawiłeś na początku.

Czy dobrze zrozumiałam Twą sugestię, że Wańkowicz mnie splagiatował?
-
2015/03/01 20:10:18
Co do pogrubienia: myślałem, że postawiłem[b/] :(

Co do Wańkowicza, to raczej chodziło mi o to, że wielkie umysły się spotykają, o plagiacie i mowy nie ma, bo u MW to były kreatywne dodatki do "Quo Vadis", a u Ciebie wiadomo, quo vadis i po co :)
-
2015/03/01 20:10:57
I znów to samo. Znika to na początku . A może tam spacje powinny być?
-
2015/03/01 20:11:13
No właśnie. Spacje. :-/
-
2015/03/01 22:23:37
A ja już, w swej niespotykanej skromności myślałam, że Wańkowicza o plagiatowanie ze mnie posądziłeś! Ale Twoje słowa o wielkich umysłach mój zawód sowicie wynagrodziły.
/ciekawe, czy się napisze z pogrubieniem?/
-
2015/03/03 10:43:10
No proszę, niby taka "stateczna Pani" z Wrony, do zabawy z młodzikami ją nie ciągnie, ale jak ktoś na należnym jej piedestale stanął to swojego miejsca w hierarchii bronić potrafi, no no ;) Podobno psy wzorują się często na swoich właścicielach ;) Piękne pieski, aż miło się patrzy na zdjęcia czworonogów :) Pozdrawiam serdecznie
-
2015/03/03 11:30:30
Kiedyś mieszkałem ze swoim hovawart'em w bloku, strasznie się sunia męczyła, mimo codziennych długich spacerów. Jednakże udało nam się skończyć budowę naszego domku na wsi. Od tego czasu, wszystko się zmieniło... polecam ;)
-
2015/03/03 13:21:31
Myślisz, Henryku, że to ze mnie Wrona bierze przykład? Zapewniam, że mnie to nie tylko na równoważnię, ale i na głowę można wejść :)

Gratuluję domku na wsi, ale Wronie nasz ogród musi wystarczyć. Hovawarty to piękne psy, aż się dziwię, że są tak mało popularne.
-
2015/03/13 18:03:29
No proszę tym to dopiero dobrze prawdziwy psi raj mają gdzie się wybiegać widać że psiaki zadowolone