Zwierzęta, które miałam, które mam i te, które tylko spotkałam. I co się jeszcze nadarzy.
Blog > Komentarze do wpisu

Co za mądrale!

Doprawdy powiadam Wam, że nadzwyczaj mądre się nam te Tymczaski trafiły! Po pierwsze, chociaż zupełnie dzikie, ledwo do nas przyszły – od razu wiedziały, co to jest kuweta i do czego służy. To niby nie jest takie nadzwyczajne, bo podobno wszystkie małe kotki same z siebie to wiedzą, ale rzecz w tym, jakie wielkie postępy uczyniły w sposobie korzystania z kuwety. Z początku, wpadały tam szast, prast! - żwirek byle jak parę razy łapką rozgrzebały, kucnęły, zostawiły co tam do zostawienia miały, tylną łapą coś tam zamiotły i myk! z kuwety po pokoju harcować. A na podłodze zaraz pełno śladów, bo łapy brudnym żwirkiem umaćkane.

Zaledwie dwa dni trwało, jak przemądre te koteczki same zobaczyły, że ani to porządne, ani eleganckie. I najpierw przestały wpadać za potrzebą, jak szalone, a później starannie sprzątać po sobie zaczęły choć im nikt na ścianie napisu zostaw to miejsce w takim stanie, w jakim je zastałeś nie wieszał.

Teraz, gdy któryś koteczek do kuwety wejdzie, najpierw długo i skrupulatnie zgrabny dołek w żwirku umości, a później długo i starannie żwirek zgarnia, wyrównuje, uklepuje tak, aby śladu najmniejszego po swej działalności nie zostawić. A gdy jeden tak się stara, drugi siedzi przed kuwetą i bacznie obserwuje, czy wszystko wykonane zostanie tak, jak należy.

 

xx

 

xx

 

Ale trudniejsze od sztuki korzystania z kuwety było nauczenie się, że Antek i inne istoty ludzkie, które czasami w pokoju się zjawiają, to nie są wrogowie śmiertelni, przed którymi czym prędzej, ile sił w łapach trzeba wiać pod szafę.

Nasze koteczki pewno żadnych doświadczeń, dobrych ani złych, ze spotkania z ludźmi nie miały, ale ich mamę na pewno więcej złego niż dobrego od ludzi spotkało. I mocno Tymczaski miały wdrukowane w głowiny: chcesz przeżyć, to wiej!

 

Trzeba przyznać, że Antek dobrze tu się zasłużył i bardzo szybko kotki zrozumiały, że ludzie żadnej krzywdy nie robią, a przeciwnie, napełniają miseczki i miziają kocie brzuszki, co bardzo jest przyjemne...

 

Jak już się trochę oswoiły, okazało się, że choć to braciszek i siostrzyczka, to zachowują się bardzo różnie. Malinka, owszem, dawnego lęku przed ludźmi nie czuje, nie ucieka w panice, ale woli siąść z daleka i zbytnio się nie spoufalać. Jak już musi, pozwoli się pogłaskać po kocim łebku, ale na ręce brać, to już niekoniecznie - woli oddawać się prawdziwie kocim zajęciom, na przykład polowaniu na pomponik.

 

xx

 

xx

 

xx

 

xx

 

Prattchecik za to nadzwyczaj jest przytulaśny! Bardzo szybko pozwolił się Antkowi brać na ręce, układał się w zagłębieniu dłoni i mruczał bardzo zadowolony. I niedługo trwało, jak zaczął za Antkiem chodzić i głośno wołać: na rączki...! na rączki...!

 

xx

 

A jeśli o mizianie idzie, to im więcej rąk Pracia mizia, tym lepiej.

 

xx

 

Jak widać, nasze Tymczasie to nadzwyczaj piękny, mądry i obdarzony bogatą osobowością komplet kotów i myślę, że gdyby ktoś miał akurat w domu i w sercu trochę miejsca - to taki dwupak byłby dla niego w sam raz.

 

PS. W Kurniku są najświeższe wiadomości o "naszej" Frecie Garbo:

http://dzikakurawpastelowym.blogspot.com/2015/06/freta-fryta-lama-i-reszta.html

 

PS. PS. - 30.06.2015: Rany boskie, Ludzie Kochane, patrzcie, jak mnie napadają u Gosianki w komentarzach:

http://www.zamoimidrzwiami.blogspot.com/2015/06/na-kuwety.html

Słoniocy!!!!!!!!!!!!!

 

poniedziałek, 29 czerwca 2015, damakier1
Tagi: koty

Polecane wpisy

  • Co dalej z Escobarem?

     Przepadł gdzieś i długo go nie widziałam. Co dzień sypałam do wystawionej na werandę miseczki suchą karmę, ale sądziłam, że znika ona w przepastnych br

  • Zabiegany Pan Czesio

     Pan Czesio jest kotem pośpiesznym. Kiedy idę wczesnym rankiem do łazienki, mijam śpiącego na zakręcie schodów Karolka. Karolek otwiera oczy, ziewa, prz

  • Już mam dość zimy!

     Zima trudna, zima brudna, zima nudna - żaden bal. Zima ziębi, zima gnębi, ale zimy, zimy żal. Zima mrozi, zima grozi, nie dowozi, w zaspach tkwi. Ale m

  • o moich opowiadaniach cd

    Dostałam od znajomej następną opinię o moich opowiadaniach, oto ona:  Wielkie dzięki za opowiadania, które przenosiły mnie z rzeczywistości do Wrocławia

  • KOTY I KOTKI.

Komentarze
2015/06/29 22:19:45
Chyba przerostu mięśnia sercowego doznam po takiej relacji o Tymczasiątkach i Frecie G. ;)
-
2015/06/29 22:22:29
O, matko! ;)
-
2015/06/29 22:35:30
No proszę jakie mądre! Ale, muszę cię zmartwić Damo, bo moje chyba mądrzejsze! One w kuwecie sprawy załatwiają synchronicznie!
Życzę dwupakowi powodzenia w szukaniu domku. Miś i Lala coś nie mają szczęscia na razie. Wakacje. :(
-
2015/06/29 22:49:06
Nie są mądrzejsze, tylko bardziej zsynchronizowane :)
Kibicuję Misiowi i Lali w szukaniu domku na fb. Na pewno znajdą dobry dom:)
-
2015/06/30 10:23:37
W mądrej książce wyczytałam że jak się kociaka bierze na ręce i kolana od 3 tygodnia życia to będzie przytulaśny znacznie bardziej niż ten którego się bierze po 7 tygodniu życia więc im wcześniej są tulone tym bardziej przytulaśne są potem całe życie.
-
2015/06/30 11:42:38
Zwykle po 18-tej nie zaglądam już do netu.
Wczoraj nawet wcześniej działalność skończyłam.
Dopiero dziś zajrzałam, parę minut temu, bo mi się coś z rana powiesiło i dopiero niedawno odwiesiło.
No to Tymczaski postępy poczyniły ogromne.
Jestem zachwycona.
-
2015/06/30 13:13:08
w domu i w sercu trochę miejsca - pięknie powiedziane!
świetnie by było nie musieć ich rozdzielać
-
Gość: bgracz, *.dynamic.mm.pl
2015/06/30 14:02:40
Nie umiem powstrzymać łez szczęścia lecą ciurkiem
Wracając kiedyś zimą do domu natknęłam się przy ulicy na stadko młodych głodnych, chorych dzikich kotków - starsze rodzeństwo Maliny i Pratchetta. Tak zaczęły się nasze codzienne spotkania przy działkowym płocie, dzień w dzień. Myślałam wytrzymajcie do wiosny, wiosną będzie lepiej przyjdą ludzie, będzie dobrze, zaopiekują się wami. No i przyszli, niestety Po jakimś czasie matka tego stadka przyprowadziła pod płot dwa maluchy prosząc o lepszy los chociaż dla nich - Malinę i Prattcheta.
Jak widzę trafiły do cudownego domu, który z pewnością tą szansę na lepsze życie im daje. Trzymam za nie kciuki. Pozostałe kotki udało się chociaż wyleczyć i wysterylizować niestety one są i pewnie już pozostaną na nieprzyjaznych im działkach.
Los się do maluchów uśmiechnął niech tak będzie dalej. Niech czyjeś serce zabije mocniej dla tej parki.


-
2015/06/30 15:14:29
Naprawdę Malinka z Prattchetkiem trafiły do nas od Ciebie??? To niesamowite! :)))
Bądź spokojna, Antek dba o nie dobrze.
-
Gość: bgracz, *.dynamic.mm.pl
2015/06/30 15:28:21
tak, dzisiaj "przekażę" wieści o nich ich rodzeństwu starszemu i matce.
DamoKier, Antku jesteście cudowni, mieli niesamowite szczęście,że otworzyliście swoje serca i dom na ta parkę. Ciagle bede tutaj zaglądać i udostepniać
-
Gość: JolkaM, *.217.34.198.reyu.net.pl
2015/06/30 18:37:05
Jeju, Damo, Antek ma je u siebie? I jak on się z nimi rozstanie, gdy znajdziesz im dom? Kurczę, jakie to trudne w tymczasowaniu! Jak bardzo trzeba zapanować nad własnym komfortem, egoizmem... Chociaż może te nasze dzieci są bardziej odporne. Gdy po tygodniu odjeżdżały od nas Kali/Mali, czyli Jaga i Iga, ja chyba bardziej przeżywałam niż Igor, choć to u niego rządziły koteczki, on też się nimi zajmował, gdy byłam w pracy. Ale to był tylko tydzień, nie zdążyliśmy się z nimi zżyć aż tak mocno. I zabierali je wspaniali ludzie.

Śliczności! Niech je przygarnie ktoś kochający i dobry. :)

:**
-
2015/06/30 20:52:01
Cudowny koteczek! Uwielbiam zwierzaki zwłaszcza w postaci kotów - piękne malutkie cudeńka! Trafiłam na Twojego bloga całkowicie przypadkiem - i chyba zostanę tu na dłużej! Uwielbiam takie miejsca i wyjątkow przyjemnie czyta się takie pościki! POozdrawiam serdecznie i powodzenia w dalszej dzialalności!
-
2015/07/01 00:40:02
To prawda, że choć z tymi maluchami zamatuchy dużo, to oddawać zawsze szkoda. No, ale z drugiej strony jeszcze tyle tego zwierzyńca zostanie, że żal szybko minie. No, a Pan Czesio nareszcie odetchnie ;)

Kasiu, zaglądaj jak najczęściej:)
-
Gość: gość, 213.222.200.*
2015/07/14 14:16:14
Choć bardzo lubię koty to coś innego przykuło moją uwagę.
Gratuluje języka - bardzo fajnie się czyta :)
-
2015/07/14 20:18:54
Bardzo dziękuję :)
A jak tak bardzo lubisz koty, to może przygarniesz takie dwa słodkie, nadzwyczaj mądre kociaki? Wciąż są do wzięcia.