Zwierzęta, które miałam, które mam i te, które tylko spotkałam. I co się jeszcze nadarzy.
Blog > Komentarze do wpisu

Psy rasowe

Przywędrowałyśmy z Wronką na psią polankę w Parku Kasprowicza, a tam - gromadka małych piesków.

 

Były małe francuskie buldożki,

 

xx

 

xx

 

elegancki długowłosy jamniczek i piękny papillon,

 

xx

 

xx

 

przystojny boston terrier

 

xx

 

xx

 

i sporo jeszcze innych, a wszystkie nadzwyczaj rasowe.

 

xx

 

Wronka poszła przywitać się z pieskami, a ja - jak to jest w dobrym zwyczaju - podeszłam się przywitać z grupką ludzi zebranych pośrodku polany.

Niedawno była w Szczecinie międzynarodowa wystawa psów i wokół niej toczyła się rozmowa w grupce. Jak się okazało, wszystkie pieski brały udział w wystawie i ich sukcesy oraz porażki były omawiane. Papillon zdobył złoty medal, a pani od buldożków była rozżalona, bo dostały ocenę tylko dostateczną. Stałam przysłuchując się rozmowie, a po chwili Wronka, znudzona psim towarzystwem (bo, umówmy się, były tam same małe pieski), podeszła do nas i z radosnym uśmiechem na pysku stanęła obok mnie. Pan z mojej lewej strony spojrzał i powiedział: - byłaby nawet ładna gdyby jej to drugie ucho stanęło... Uśmiech na pysku Wrony nieco przywiądł, a koniuszek jej ogona smętnie zwiesił się na dół. Owczarkowi mojej znajomej też ucho nie chciało stanąć, to mu bandażowała i przyklejała plastrem i po pół roku trochę stanęło... - podchwyciła pani z mojej prawej. Po tych słowach to już Wronka całkowicie w popłoch wpadła, spojrzała na mnie rozpaczliwie, a ucho oklapło jej jeszcze bardziej niż zwykle. Wysłuchałam i powiedziałam: wzorzec jej rasy nie wymaga, żeby jej uszy równo sterczały! Ukłoniłyśmy się grzecznie na pożegnanie i poszłyśmy.

 

Wronka odzyskała dobry humor, biegała po trawie, zbierała i przynosiła mi patyki, a kiedy doszłyśmy do skraju parku i przed wyjściem na ulicę przypinałam jej smycz, podniosła łeb do góry, spojrzała mi w oczy i zapytała:

  • A właściwie, to jakiej ja jestem rasy?

  • Ty, moja kochana Wronko, powiedziałam, ty jesteś rasy ogólnej!

 

xx

 

wtorek, 14 lipca 2015, damakier1
Tagi: psy

Polecane wpisy

Komentarze
2015/07/14 20:25:53
A nie mogłaś Damo zapytać tego"jegomościa"czy jemu tak wszystko ładnie stoi?
A Wronka niech na drugi raz powie,że następnym razem to przyjdzie ze swoją koleżanką Owczarką to tak będą zwiewać,że medale pogubią.A we w ogóle to przecież Wronka jest pierwszą z nowo powstałej rasy"najpiękniejszy pies na świecie":))))
-
Gość: Mary cha cha, *.wroclaw.mm.pl
2015/07/14 20:26:37
Rasy ogólnej i najwłaściwszej :)
Biedni ci medaliści.
-
Gość: Hana, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2015/07/14 20:44:12
Miałam kiedyż Juleczka, mieszańca stafforda z owczarkiem niemieckim (chyba). Jego cechą charakterystyczną były ogromne, ale naprawdę ogromne (wielkości męskiej dłoni) uszy. Sterczące jak anteny satelitarne. Wyglądał co najmniej intrygująco. Co i rusz ktoś mnie pytał, jaka to rasa. W końcu opracowałam wzorzec pt. lufford nowozelandzki, tak też odpowiadałam na tego typu pytania. Wszyscy pytający robili mądre miny - nikt nigdy nie ośmielił się podważyć mojego wzorca.
-
2015/07/14 21:07:05
Wronia to kawał ładnej kobity i nie musi się rasistami przejmować!
Czy Pan Czesio był już na zegarze?
-
2015/07/14 21:09:55
Oj ograniczeni Ci ludzie nieco, żal mi ich wąskich umysłów. A czy oni sami też pod wzorzec, czy pani od buldożków jest 90-60-90, blond piękność, a pan jak z reklamy malboro? A Wronka jak Norka jedno ucho ma zadziorne a drugie leniwe:) Całuję.
-
2015/07/14 21:21:50
ci rasiści to szczególna kasta posiadaczy psów. a jak na wystawy jeżdżą, to psa traktują biznesowo. oni by w życiu zwierzaka ze schroniska nie przygarnęli, no chyba że z rodowodem by się trafił. rasa ogólna wymiata!
-
2015/07/14 22:08:28
już krzyczałam czytając "uciekaj Wronka uciekaj bo ci przykleją ucho"
-
2015/07/14 22:17:46
"byłaby nawet ładna gdyby jej to drugie ucho stanęło..."
A to cham! I ignorant! Nie widzi, że Wronka to czystej rasy owczarek zachodniopomorski?
-
2015/07/14 22:34:25
Gropo, żyjesz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
2015/07/14 22:43:46
A bo mnie zatrzęsło, jak przeczytałam co ten buc powiedział o Wronce.
-
2015/07/14 23:18:35
No, jeśli dzięki temu bucowi Gropa się odezwała, to już go lubię!
-
2015/07/15 00:29:44
To ta pani - specjalistka od stawania, mówi, że jak nie teges, to bandażować i przyklejać? Hmm. Kontrowersyjna metoda.

A Wronka jest z rodziny Misia Uszatka, co też klapnięte uszko ma i wszyscy mili ludzie go kochają. Tak samo, jak dzieweczkę Wronke.
Ot co.
-
Gość: Dytek, *.centertel.pl
2015/07/15 00:39:22
No cóż, szkoda nerw. A Wroncia wie zapewne doskonale, że należy do elitarnego klubu
najbardziej rasowych psów na świecie. Tam jednorasowcom wstęp wzbroniony. Chociaż pewnie psy i tak mają to w nosie. O
-
Gość: bergamotka13bergamotka, *.dynamic.gprs.plus.pl
2015/07/15 09:13:35
Nasza domowa znajda to też ,,wiele ras naraz" i jest najpiękniejsza na świecie. Wszystkie bidule jednorasowe to przecież selekcja genów. I czym tu się cieszyć, że psiska ciągle chorują, bo słabe. Biedne to z głupoty ludzkiej. Nie ma brzydkich psów - są tylko przyciasne umysły ludzi. Co się komu podoba. Nasi znajomi mają kolejnego psa ze schroniska - jak się okazało to czyściutki rasowiec. Jak tam wylądował? Może zbyt mało medali dostawał, albo chodząc na pokazie nie chciał patrzeć w lewo tylko w prawo, bo tam było ciekawiej. Teraz jest przeszczęśliwy biegając ubłocony po brzuch z 2 wielorasowcami po łące. A nasi znajomi ani myślą o wystawie, chociaż już dostali taka propozycję od pewnego ,,jegomościa" z psem, którego uszy stoją na sztorc - ale z pyska smutek bije. Tak, że Wronko kochana jesteś najpiękniejsza a uszy masz cudnej urody. Niepowtarzalne!
-
2015/07/15 13:27:52
Wiele lat temu "przygarnęliśmy" dalmatyńczyka którego rodowód był dłuższy niż paragon za świąteczne zakupy. Kiedy przypadkowo spotkaliśmy jego siostrę (championkę) z miotu (dużo mniej urodziwą) jej właścicielka była zdumiona że nie wystawiamy naszego Wikusia (naprawdę nazywał się "Gwido pod Jemiołą"). A my po prostu wiedzieliśmy że przygotowywanie psa do targów próżności jakimi są wystawy jest ogromnym stresem dla psa. Mieszkał z nami bo go pokochaliśmy na dobre i złe a nie dla medali i zaszczytów, o kasie za krycie nie wspomnę.
Miałam w swoim życiu wiele psów, na chwilę lub na zawsze ale nigdy nie dla rasy czy rodowodu.
Pozdrowienia dla Wronki Pięknie Kłapouchej i dla Szopka na Krótkich Łapkach.
-
2015/07/15 21:44:52
Mam drugiego psa w życiu.Pierwszy był spaniel z rodowodem,druga to owczarka niemiecka,też z rodowodem.Nie byłam nigdy na żadnej wystawie i nawet mi to nigdy przez myśl nie przeszło,żeby moje psy były dla wszystkich.One były i są tylko dla mnie.A czemu rasowce?A tak wyszło w życiu:)))
-
2015/07/15 22:12:08
Ale żeby bandaż, żeby taśma?
Eeee, chyba niektórzy ludzie powinni swoje ambicje ugasić sporą ilością wody bo żeby dla błyskotek tak psiaka męczyć to się w głowie nie mieści... Każdy psiak rasowy czy nie, jest piękny a szczególnie piękny w swojej odmienności i nieszablonowości. Dobrze, że Wronka odzyskała humor i się nie przejęła ;)
-
2015/07/16 17:09:11
Trochę dla mnie niespodziewanie historyjka o spostponowanym uchu Wronki wywołała sporo krytyki wobec psiarzy od psów rasowych. To muszę powiedzieć, że ludzie od rasowców też są wspaniali i głównie takich na spacerach spotykamy, a Wronka ma wielu przyjaciół z rodowodami tak długimi, jak stąd do Chabarowska.
Ale prawdą też jest, że kynologia amatorska coraz bardziej zmierza do kynologii przemysłowej, a Związek Kynologiczny nie tylko temu nie przeciwdziała, ale najwyraźniej temu sprzyja. To temat na poważną dyskusję i korci mnie od czasu do czasu, żeby napisać o tym na jakimś psim forum albo do jakiegoś "Mojego Psa" ale, jak Michnikowskiemu - już po chwili to mija mi....
-
Gość: Ruda, *.dynamic-ww-2.vectranet.pl
2015/07/19 15:08:43
Kilka lat temu zadęłam się, że stworzę DomTymczasowy dla psów. Z olkuskiej mordowni nocą przyjechała niespełna 5miesięczna sunia. Mam słabość do jamników szorpatych i ona miała być "bardzo podobna". DT nie wypalił z powodów bardzo poważnych, Ovolina została z nami - wleczyliśmy z jakiegoś koszmaru i co? oddać komuś ? pozwolić by pokochał, a ona jego? za nic! Jest OMC Jamnikiem+OMCTerierem - dla jasności, jeśli ktoś nie wie: O Mało Co = OMC :D Pozdrawiam.
Ps. Ovo oba ucha ma "połamane", nieprzepisowy ogonek i nieprzepisowo krzywą łapkę - zatem spełnia wszelkie wymogi tej właśnie rasy :)
-
2015/07/20 00:39:02
Tak, oddać taką psinkę, którą się odchucha i pokocha jest bardzo trudno. U nas w domu były raz psie tymczaski - trzy małe szczeniaczki. Jak wpisać w wyszukiwarkę na szpalcie bloga hasło "tymczaski", to się ich cała historia pokaże. Takie maluchy, jak się je trochę odchowa wydać jest chyba łatwiej. No i chyba łatwiej się "tymczasowania" podjąć, kiedy ma się jakieś swoje zwierzęta na stałe. W każdym razie domy tymczasowe to bardzo pożyteczna idea i warto ją podejmować. Może Ovolina zgodziłaby się, żebyś od czasu do czasu jakiemuś biedakowi w potrzebie dała dom tymczasowy? (Szorpata jamnikoterierka to musi być bardzo piękna szczotka).
-
2015/08/02 08:48:57
No tak, jedni mają psy ponieważ lubią się nimi chwalić, inni ponieważ je kochają ... :)