Zwierzęta, które miałam, które mam i te, które tylko spotkałam. I co się jeszcze nadarzy.
Blog > Komentarze do wpisu

Kolejna przemiana Frania

Czego by o naszym Franiu nie mówić, jedno mu przyznać trzeba - że jest osobowością niezwykle złożoną. A precyzyjniej stwierdzić można, że jest w tym kocie wiele osobowości, które nieustające walki o pierwszeństwo ze sobą toczą powodując, że co czas jakiś Franio swą nową osobowość nam prezentuje. Pisałam już o tych przemianach wcześniej, a kto nie czytał lub zapomniał, zerknąć może tutaj:

http://wwwtrembil.blox.pl/2012/12/Nowe-wcielenie-Frania.html

http://wwwtrembil.blox.pl/2014/08/O-Franiu.html

 

Do tej pory, obojętnie jaką osobowość aktualnie by Franio przybrał, pozostawał kotem, który zawsze wychodzi frontowymi drzwiami, a nigdy kuchennymi. I oto co wydarzyło się parę dni temu:


Zlazł zaspany Franio z kuchennych schodków, wskoczył (za drugim razem, bo za pierwszym łapka mu się omsknęła) na przyzlewną półeczkę, pojadł, zeskoczył, spojrzał na mnie i powiedział miauuu..!


xx

 

xx



I wcale nie powędrował do wyjścia od frontu, tylko kazał otwierać drzwi kuchenne.


xx


Aż oniemiałam z wrażenia i równie zdumiony był Karolek pilnie obserwujący to wszystko zza szyby.


xx

 

Ciekawe, czy rzeczywiście wyjdzie? - pomyślałam i otworzyłam drzwi w przekonaniu, że Franio strefi i zawróci. Ale nie zawahał się ani trochę i śmiało wymaszerował z kuchni na werandę.

 

xx

 

A kiedy za jakiś czas zerknęłam w okno, już nie Karolek przyglądał mi się zza szyby.

 

xx



I tak Franio -  kot, który zawsze wychodzi frontowymi drzwiami, a nigdy kuchennymi, przemienił się w kota, który wychodzi tędy, którędy ma ochotę.



środa, 02 listopada 2016, damakier1
Tagi: koty

Polecane wpisy

Komentarze
2016/11/02 20:32:55
odbieram tę zmianę jako bardzo korzystną. wychodzenie stale tymi samymi drzwiami to sztywność i upór, a stąd już tylko mały krok do osobowości anankastycznej.
-
Gość: Hana, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2016/11/02 21:15:11
W tej sytuacji widać czarno na białym, że Franio nie jest także osobowością kompulsywną. Jednak jest w nim odrobina szaleństwa.
-
2016/11/02 22:39:04
Po prostu poczuł potrzebę pogonienia kota Lolkowi ;)
Ale co na to Pan Czesiulek???????????
-
2016/11/03 16:48:35
Franio ma być może dysocjacyjne zaburzenie osobowości i niewiadomoco aktualnie w takim Franiu siedzi. A potem wraca Franio Właściwy i w ogóle nie pamięta, że wychodził przez werandę, tłukł Pana Czesia albo sikał na co tam sikał.
Taki zwielokrotniony doktor Jekyll i mister Hyde albo odwrotnie. Mężczyzna o pięciu twarzach i sześciu imionach. Albo odwrotnie :)
-
2016/11/03 19:11:37
Widać na zdjęciu, że Karolkowi bardzo się nie podoba zmiana postępowania Frania, aż się zasępił biedulek. Niemniej jednak dalej jest prześliczny i cudownie uroczy. Natomiast futerko Frania wygląda na przyjemnie puchate - czyżby przewidywał mroźną zimę?
-
2016/11/03 22:01:52
Doprawdy zdumiewa mnie, jak trafnie, a zarazem różnorodnie zanalizowały szanowne Komentatorki osobowość Frania.

Karolek zawsze się zasępia, kiedy mu ktoś zajmuje przyzlewną półeczkę.
Mam nadzieję, że mroźnej zimy nie będzie; Franio jest taki puchaty po mamie persiczce.
-
Gość: jałosia, *.play-internet.pl
2016/11/03 23:42:11
Ten to ma bogatą osobowość! Nasza Nutka też pozmieniała swoje przyzwyczajenia i teraz ciągle je zmienia, tak jakoś z dnia na dzień, zadziwiając nas lub szokując. Z wiekiem tak się kotom (i chyba nie tylko) robi...?
-
2016/11/04 16:32:58
Nie chyba, a na pewno. Ze mnie też wyłażą coraz to nowe osobowości.
-
2016/11/05 14:25:30
Wrodzona puchatość Frania daje więc trochę nadziei. Im starsza jestem tym mniej lubię zimę. Owszem dopuszczam żeby była od 24.12 do 1.01 i w górach też może być, nie jestem psem ogrodnika, ale nie w mieście. Za to niekonsekwentnie uwielbiam jak pada śnieg.
-
2016/11/05 18:23:41
Mamy dokładnie takie same poglądy w sprawie zimy.
A jak tu nie uwielbiać śniegu, skoro sypie jak biały puch z poduszki?
www.youtube.com/watch?v=pfOWLfD02pg
-
2016/11/07 11:00:57
jaki fajny