Zwierzęta, które miałam, które mam i te, które tylko spotkałam. I co się jeszcze nadarzy.
Blog > Komentarze do wpisu

Wnuczek

Antek, jak już zamknie się w swoim pokoju przed komputerem i jeszcze słuchawkami uszy zatka, to  dla świata na zawsze jest stracony. Toteż jeśli mam jakąś sprawę, nawet nie próbuję go z dołu wołać tylko od razu drapię się po schodach i idę do niego.

Ale wczoraj wieczorem nie chciało mi się na górę wspinać, stanęłam pod schodami i zawołałam do Dorolki i Tatinka - a możecie mi tu przysłać mojego wnuczka?

Na to zawołanie smacznie śpiący na tapczanie  Karolek zerwał się na cztery łapy, błyskawicznie zbiegł po schodach, siadł przede mną na najniższym stopniu, łepek zadarł do góry i powiedział - Jestem!

 

xx



 



wtorek, 08 listopada 2016, damakier1
Tagi: koty

Polecane wpisy

Komentarze
2016/11/08 14:07:40
Pięknie się ten Twój wnuczuś prezentuje.
Tylko Ewa pewnie niepocieszona, że Pan Czesio nie raczy usłyszeć i zażądać od Antoniego otwarcia drzwi.
-
2016/11/08 15:39:31
Tak właśnie, Eulailjo!
A Dama jak Portugalczyk Osculati Pana Czesiulka mi skąpi!
Lolo G. to ÓzÓrpator!
-
2016/11/08 15:54:56
piękne zdjęcie. Karolek to taki Jesienny Kot
-
Gość: Hana, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2016/11/08 20:36:42
U mojej Córki (tej, co miała być panią Frety Garbo) mam dwie "wnuczki". Na moje zawołanie "chodzcie dziewczynki, chodzcie, babunia przyjechała!" lecą na złamanie karku. Lepsze takie babciostwo niż żadne...
-
2016/11/10 14:55:52
Długo szukałam najodpowiedniejszego przymiotnika, charakteryzującego Karolka i wreszcie znalazłam. DORODNY. On jest dorodnym kotem. Tfu, wnuczkiem.
-
2016/11/10 22:22:44
Okazały też pasuje. A jaki mądry i uważający od razu przyszedł na zawołanie Damy. I zupełnie nie rozumiem dlaczego niektórzy inwektywami biedaczka obrzucają.