Zwierzęta, które miałam, które mam i te, które tylko spotkałam. I co się jeszcze nadarzy.
Blog > Komentarze do wpisu

Walentynki

Wyciągnęłam naczynie żaroodporne (żaloodporne, jak mawia się u nas w domu), posmarowałam dno olejem rzepakowym i ułożyłam na tym plasterki ugotowanych wczoraj ziemniaków. Posypałam kminkiem, tymiankiem i oregano.

 

xxx

 

xxx

 

 

Kapnęłam też kroplę oleju na patelnię i gdy się rozgrzał na gazie, wrzuciłam pokrojoną w grube plastry cebulę, a wśród niej schowane dorodne zęby czosnku. Przyprawiłam bez wyrafinowania, tylko solą i pieprzem. Musiałam chwilę odczekać, aż się cebula poddusi na tyle, bym mogła ułożyć ją w naczyniu na ziemniakach. No to pomyślałam, że co się będę bezmyślnie gapić na patelnię z cebulą, jak mogę w tym czasie sprawdzić w internecie, jak też przedstawia się dzisiaj stan zdrowia naszej stukniętej pani premier.

 

Ledwo siadłam przed komputerem – łups! - i na biurku wylądował Franio. Stanął dokładnie na wprost mnie, łeb zadarł do góry, wpatrywał mi się w oczy maślanym spojrzeniem i łaskotał mnie w nos swym mocno nieświeżym oddechem.

 

xxx

 

 

Nie dało się tego przeżyć! Nie dowiedziawszy się, jak miewa się nasza stuknięta pani premier, zbiegłam z pokoju i powróciłam do kuchni zająć się cebulą. W samą porę, bo była ona już podduszona dokładnie tak, by wylądować na ziemniakach.

 

xxx

 

 

Potem układałam w naczyniu kolejne warstwy: na cebuli znowu ziemniaki posypane kminkiem i obficie oregano, bo lubię posypywać garściami oregano wszystko to, co się znajdzie w kuchni w zasięgu mej ręki. Potem poddusiłam pieczarki, tylko popieprzone i posolone, znowu ziemniaki i znowu pieczarki tym razem z cebulą. No i na koniec ziemniaki. Między kolejne warstwy wrzucałam niedbale duże plastry żółtych serów - różnych, jakie znalazłam w lodówce. Ostatnią warstwę okryłam tym razem starannie trzema plastrami sera, z jednej strony położyłam urodziwą kiełbaskę, a z drugiej ułożyłam dwa czerwone serca wycięte z papryki. Dla jeszcze większej pięknoty nasypałam dookoła posiekanego szczypioru i wstawiłam wszystko do piekarnika.

 

W piekarniku zapiekanka miała tkwić co najmniej godzinę, zanim będę mogła polać ją śmietaną, zagęszczoną odrobiną mąki i zrumienić od góry. Nadszedł więc doskonały moment, bym mogła powrócić do komputera, zaspokoić ciekawość co do samopoczucia naszej stukniętej pani premier.

 

Przed komputerem Franio czekał w najwyższej gotowości. Powitał mnie z entuzjazmem, czule uściskał, ucałował, a na koniec wyszeptał mi do ucha - Kocham cię...!

 

xxx

 

xxx

 

xxx

 

 

Mój Boże...! Aż mi się ciepło na sercu zrobiło od tego wyznania. Franiu, kocie najmilszy, a cóż to ci się zebrało na takie wyznania? - zapytałam. A Franio, leciutko skonfundowany, mruknął pod wąsem - No przecież są Walentynki...

 

Ach, Walentynki...! Jaki miły dzień:

 

Franio wyznał mi miłość.

 

Dostałam od męża róże

 

xxx

 

 

Podarowałam mężowi ziemniaczaną zapiekankę

 

xxx

 

xxx

 

 

A Wam, moi blogowi Zaglądacze i Czytacze, daję w prezencie te piękne kwiatki (sama wiosna!)

 

xxx

 

 

 

Kochajmy się!!!

 

 

 

 

 

wtorek, 14 lutego 2017, damakier1

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Ewa-pad, *.dynamic.chello.pl
2017/02/14 18:53:06
Tak pięknie opisujesz i takie cudne te fotki....ze aż mi się jakoś_takoś mokro koło oczu zrobiło .
ściskam walentynkowo Ciebie i Frania.
PS. mój jedyny wnuk ( 19 miesięcy ma ) wabi się ;) Franio.
-
Gość: Hana, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2017/02/14 19:12:16
W śmietanie można rozbełtać jajko lub nawet dwa i tym zalać zapiekankę.
Franuś kochany. Posmyraj go walentynkowo
-
2017/02/14 19:16:06
wstyd się przyznać, ale z tej uroczej opowiastki największe wrażenie zrobił na mnie nieświeży oddech Frania. mojej psinie od pewnego czasu jedzie z pyska niemożebnie, jak ujada blisko mnie, to już sama nie wiem co gorsze: hałas czy odór. w ogóle te stare zwierzaki słabo pachną niestety.
róże piękne, ale zapiekanka i piękna i pyszna. oregano wymiata.
-
2017/02/14 19:17:45
Franio - jakże piękne imię dla wnuka! :)

Kiedyś bełtałam śmietanę z jajkiem, ale bez jajka wydaje mi się ta zalewa delikatniejsza.
-
2017/02/14 19:22:02
Emmo, a oglądałaś dokładnie zęby Cliffuni? Bo jeśli jej tak oddech śmierdzi ze środka psa, to niech tam. Ale jeśli to od kamienia nazębnego, to trzeba kamień usunąć.
-
Gość: Żyrafa, *.dynamic.chello.pl
2017/02/14 21:05:45
Ja takie zapiekaneczki uwielbiam:) A mnie mój Sniff złożył życzenia już w środku nocy prosząc na nadprogramowe siku...a że tez go kocham, nie protestowałam tylko ucałowałam zimny nos.
-
2017/02/14 21:20:34
Zawsze mnie cieszy, gdy Franio zdecyduje się okazać uczucia, ale czy jako osoba bardzo poszkodowana gołoledziowo na zdrowiu mogłabym prosić o uśmiech Pana Czesiulka? Prośbę swą motywuję również tym, że nie bacząc na ból, wyrobiłam wszystkie wielkie litery, ogonki i co tylko.
-
2017/02/14 21:43:57
to niestety ze środka. zęby ma śliczne i bez kamienia
-
2017/02/15 09:07:01
Damo,
uwielbiam zapiekanki, wszelkie. Robię też taką jaką opisujesz ale z pewnymi modyfikacjami, które polecam. Pierwsza warstwa to podsmażona kiełbasa/boczek z cebulą, potem ziemniaki i dalej co tam kto ma oraz przyprawy do smaku. Wszystko zalewam śmietaną z rozbełtanym żółtkiem i serkiem typu Almette. Na koniec posypuję tartym serem żółtym, można dodać trochę pleśniowego. Wstawiam (pod przykryciem) do piekarnika (termoobieg) nagrzanego do 200 st. na pół godziny. To wystarczy, bo składniki były już wcześniej gotowane/smażone. 5 minut przed końcem zdejmuję przykrycie aby ser się zarumienił.
Ale się rozpisałam, pozdrawiam i smacznego :)
Głaski dla sierściucha.
-
2017/02/15 11:33:09
Ach, Izo, kiedyś, kiedyś kładłam w zapiekanki takie pyszne warstwy z boczkiem, kiełbaską i różnymi tłustościami. Ale teraz, to bym na taką zapiekankę tylko popatrzeć mogła... Na szczęście taka bezmięsna wersja też jest pyszna, a mężowi zawsze mogę z boku zapiekanki coś niezdrowego podrzucić ;)
-
Gość: Ewa-pad, *.dynamic.chello.pl
2017/02/15 11:42:29
w ogóle jedz jak najmniej pieczonego ->a także i zapiekanego. Głównie wszystko gotowane, także jarzyny a nawet owoce, np. jabłko tylko takie (u)duszone, nawet w mikrofali może być.
-
2017/02/15 15:39:58
Damo, może być bezmięsna, chodziło mi raczej o ten serek zamiast mąki.
Śmietana z serkiem daje lekką, puszystą masę związującą całość :)
No i ten czas pieczenia, naprawdę wystarczy pół godziny :)
-
2017/02/15 15:48:02
Ten serek mnie przekonuje. No i rzeczywiście, pół godziny pieczenia wystarczy. Ale gdybym piekła tak krótko, brakłoby mi czasu na dogłębne rozeznanie, jak miewa się nasza stuknięta pani premier ;)
-
2017/02/15 15:57:53
Uwielbiam wszystkie zapiekanki a z serem są boskie wprost. Damo, przyjmij ode mnie dwie informacje, otóż śmietanki nie trzeba dodawać, jak to mówiła pani Ćwierczakiwiczowa ponad wiek temu, śmietana jest niezdrowa, ta doskonała kucharka, której książki przetłumaczono na angielski, wlewała do pustej wazy, całe jajko rozbijała je widelcem, bardzo porządnie i powoli wlewała zupę szybko mieszając. Tak robię, nawet do zapiekanek. Druga sprawa to olej rzepakowy, nie wiem czemu od tego "złota" polskiego odrzuca mnie zdecydowanie, ostatnio się właśnie dowiedziałam czemu, otóż nasi kochani przeraźliwie mądrzy rolnicy, leją na ziarno rzepaku roundup herbicyd. Jeden się pochwalił że aż 500 litrów tego specyfiku rocznie zużywa. :( Wolę masło klarowane kupić, albo sama zrobić. A do sałatek używam oliwę mechanicznie tłoczoną. U mnie na profilu informacja i film jak leją na ziarno rzepaku tę truciznę, bo szybciej wysycha i szybciej jest po żniwach. A mój dziadek, ech ludzie. :(
A Franio jest to kochany kotek. Serdecznie pozdrawiam życząc zdrowia.
-
2017/02/15 18:14:20
:***
fajnie to usłyszeć;D
-
2017/02/15 19:40:03
Ach, Elko! Ledwo zerknęłam w Twój komentarz, poderwałam się by z zasobów mej biblioteki wydobyć malutką, mocno sfatygowaną książeczkę:

365 OBIADÓW
ZA PIĘĆ ZŁOTYCH
przez

LUCYNĘ C.

AUTORKĘ JEDYNYCH PRAKTYCZNYCH PRZEPISÓW,
KURSU GOSPODARSTWA DLA KOBIET I INNYCH DZIEŁ GOSPODARCZYCH.

15.
WYDANIE PIĘTNASTE
POPRAWIONE I POWIĘKSZONE

Cena rs. 1 kop. 50.
Nakładem Autorki

-------------------------
SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNI GEBETHNERA I WOLFA [...]
------------
1888.


Powiem Wam, że lubię od czasu do czasu jakiś dobry wiersz przeczytać, ale jeśli mam ochotę na prawdziwą poezję, sięgam po tę książeczkę i czytam przepisy na zupy. Zwłaszcza na rosoły.
-
2017/02/15 19:57:26
Rosołu tez lubię, moj kot ma tak na imię
-
2017/02/15 20:00:25
No widzisz, Futrzaku, wcale trudna ta łamigłówka nie była :)
-
2017/02/15 22:42:18
Elu, używam do smażenia oleju rzepakowego, bo już mi dawno kardiolodzy powiedzieli, że dla pozawałowego serca jest najzdrowszy. No, ale oczywiście do czasu, aż go jacyś pazerni rolnicy nie poleją trucizną.
Do sałat i różnych zieloności stosuję olej lniany.
-
2017/02/16 09:28:31
Kochający Franio zachwyca.
-
2017/02/18 08:57:14
Wczorajszym świętującym mrrrauuuczusiom - miziania i głaskania... ile każda kocia dusza zapragnie :)
-
2017/02/20 10:13:26
jak słodko, pozdrawiam :)))
-
2017/02/20 13:30:07
walentynki dobry czas :)
-
2017/02/21 10:19:01
:)
-
2017/02/21 14:25:22
super !
-
2017/02/21 18:10:07
:)
-
2017/02/21 23:01:49
rewelacja
-
2017/02/22 00:37:40
Małgosiu, mam nadzieję, że odpoczywasz i powracasz do sił i zdrówka !!! Machnij nam łapką na FB, czy tu, jak tylko będziesz miała siłę i ochotę nam dac znać, bo sie martwimy
-
2017/02/22 13:13:08
Cały czas walczę z ropną anginą, gorączkuję i chyba mnie tylko fluidy przy życiu trzymają. Prawie nie zaglądam do komputera, a już żeby coś napisać całkiem sił nie mam. Ale się nie martwcie, jak jest źle, to znaczy, że musi w końcu być lepiej :)
-
2017/02/24 15:49:31
MUSI !!!
-
2017/02/25 08:47:29
Martwić się i tak muszę.
Już tak mam jak coś komuś miłemu robi w poprzek to mnie źle z tym.
Tak coś podejrzewałam....
Pufam, dmucham, pcham fluidy ze wszystkich sił.
Starannie wyselekcjonowane.
Najlepszy sort dla Damy.
Wrono pilnuj żeby nikt Damie odwłoka nie zawracał.
-
2017/03/23 20:13:52
Moja zapiekanka : ziemniaki surowe kroimy cienko w plasterki tak, by zostawić odrobinę nieskrojoną, aby całe ziemniaki włożyć do naczynia zapiekankowego,
w kubku śmietanki słodkiej rozmieszać dobrze przyprawy, które lubimy, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Tego co w kub ku, ma być sporo, aby ziemniaki były przykryte. Wstawić do gorącego piekarnika na +- 220 stopni.
Piec do zrumienienia wierzchu, doskonały dodatek do mięs, ale jeśli ktoś lubi, można na patelni posadzić jajeczko, albo zjeść tylko z sałatą. Proszę pamiętać o posoleniu śmietany.
-
2017/03/23 22:53:25
Dzięki Qubusiu, bardzo smakowicie wygląda ten przepis.
Jakoś nie mam ostatnio sił na komentowanie blogów, ale zaglądam do Ciebie często.