Zwierzęta, które miałam, które mam i te, które tylko spotkałam. I co się jeszcze nadarzy.
Kategorie: Wszystkie | Szczecin
RSS
czwartek, 31 stycznia 2013
Kiedy wczoraj o północy przy Wronie i innych zwierzakach uparcie tkwiły tylko dwie kuleczki, powiedziałam sobie trudno, trzeciej nie będzie...! Ale Wrona i cała reszta nadziei nie traciła. Od samego rana zwierzaki kręciły mi się pod nogami, nerwowo popatrując to na komputer, to na zegar. A kiedy kliknęłam równo w samo południe, dwie kulki  siedziały przy moim blogu bardzo zadowolone, a po trzeciej nie było  ani śladu. Wronka aż jęknęła z rozczarowania. Wszyscy ją pocieszaliśmy, że wiele osób na nią głosowało, a jak nie głosowało, to i tak ją polubiło, ale dopiero gdy Franio jej przypomniał, że przecież już jeden medal za zabawowe fruwanie w konkursie u Jasnej8 ma, dobry humor jej wrócił. A gdy już wszyscy w dobrych humorach cieszyliśmy się naszymi dwiema kuleczkami, za które wszystkim głosującym najserdeczniej dziękujemy,  Karolek wskoczył na biurko, zarzucił ogon na plecy, przeszedł się parokroć w tę i we w tę wzdłuż klawiatury i powiedział: I cztery kuleczki byśmy mieć mogli, gdybyś codziennie moje zdjęcie na blog wstawiała!
Hmmm... może i prawda?

 

A teraz kibicujemy blogowi Almetyny: Prawą nogą wstawanie
http://almetyna.blox.pl/html

13:51, damakier1
Link Komentarze (15) »
wtorek, 29 stycznia 2013

Pan Czesio

 

 

Od początku było wiadomo, że Pan Czesio nie może nazywać się zwyczajnie. Zwyczajnie to można sobie nazywać kota, którego samemu się wybrało i wzięło. A nie my wybraliśmy i wzięliśmy sobie Pana Czesia, a przeciwnie – to Pan Czesio, a właściwie jeszcze wtedy nie Pan Czesio, a malutki, bezimienny czarny koteczek wybrał sobie nas i bezczelnie się wprowadził. Co opisane jest tutaj:

http://wwwtrembil.blox.pl/2012/02/Upor-i-konsekwencja-sierpien-2009.html

 

Jak już stało się jasne, że kocię to zamieszka z nami na zawsze, zaczęliśmy szukać mu imienia. Czegośmy mu nie nawymyślali! A to Belzebuba, bo wyskakiwał niczym diabeł z pudełka i diablo był przebiegły, a to Sokratesa dla podkreślenia jego wielkiej mądrości, a to Apolla ze względu na urodę...  Przymierzaliśmy mu te imiona i przymierzali i zawsze na końcu wychodziło, że tymi okrągłymi, zielonymi jak agreściki oczkami patrzy na nas Czesio.
Czesio??? To ma być nadzwyczajne imię dla nadzwyczajnego kota, który nas wybrał? Nie-moż-li-we. I wtedy Antek powiedział: To może Pan Czesio?

Genialnie to zostało wymyślone. Na naszej ulicy jakiś kot mieszka w każdym prawie domu, a w niektórych i kilka. Wszystkie mają jakieś imiona, znane wyłącznie ich właścicielom. Imię Pana Czesia znają wszyscy i wszyscy nie inaczej, jak wyłącznie Panie Czesiu się do niego zwracają. I znoszą wszyscy sąsiedzi jego buszowanie po domach, plądrowanie piwnic, włażenie w letnie upalne noce do sypialni i wylegiwanie się w cudzych łóżkach. Czemu go pani nie wygoni? spytałam, gdy sąsiadka skarżyła mi się, że noc w noc przez otwarte okno włazi jej Pan Czesio do  łóżka. No co mu powiem? - Wypierdzielaj, Panie Czesiu? - odrzekła.

 

 

Pan Czesio przypomina:   G00546     nr 7122    /cena: 1,23/

 

 

A tu imiona:

 

Papsiuka:
http://wwwtrembil.blox.pl/2012/12/Imiona-zwierzakow.html
Dada:
http://wwwtrembil.blox.pl/2012/12/Imiona-zwierzakow-2.html
Zima:
http://wwwtrembil.blox.pl/2013/01/Imiona-zwierzakow-3.html
22:20, damakier1
Link Komentarze (19) »
poniedziałek, 28 stycznia 2013

Kiedy ubiegłą, późną nocą rozejrzałam się dookoła, cały dom spał.

Spała Wronka  i Zima:



 

Spał Szopek:

 

 

I Franio:

 

 

Na górze spał Pan Czesio z Karolkiem:

 

 

Tylko jedna Maszeńka nie zdążyła zasnąć i zaglądała w cudze sny:

 

 

A kiedy dzisiaj rano zapytałam: I co wam się śniło? - odpowiedział mi zgodny chór: Trzecia kuleczka przy naszym blogu!

 

Jakże łatwo spełnić ten sen!

Wystarczy za jedyne 1,23 wysłać na numer  7122 sms: G00546

I jeszcze namówić przyjaciół.

 

Za wszystko, co do tej pory – dziękujemy!

 

13:52, damakier1
Link Komentarze (13) »
sobota, 26 stycznia 2013
Jest wśród zwierzolubnych blogerów miła świecka tradycja, by blogom szczególną sympatią  darzonym, specjalne wyróżnienia i odznaczenia nadawać, a te z kolei swoim ulubionym, swoje wyróżnienia przekazują. Trochę to taki łańcuszek świętego Antoniego przypomina, a służyć ma poznawaniu się wzajemnemu i miłej zabawie.

Przyjemnie mi bardzo, bo właśnie od Jasnej8 z Klubu kota jasna 8
http://klubkotajasna8.blogspot.com/ 

piękne zielone wyróżnienie dostałam:

 

 
Dziękuję najserdeczniej, a swoje wyróżnienia przyznaję dwóm blogom startującym, jak i ja, w konkursie na Blog Roku 2012:

 

Blogowi Psia terapia za to, że wśród powszechnego zakocenia, psami głównie się zajmuje, ale też i o wielu innych sprawach ciekawie bardzo opowiada i dodatkowo bardzo pięknymi zdjęciami opowieści te ilustruje. Sms o treści: A00570 można wysłać na nr 7122.
http://psiaterapia.blox.pl/html

 

Blogowi Prawą nogą wstawanie, który żadnym zwierzętom szczególnie nie jest poświęcony, ale posługując się niezwykle oryginalnym rysunkiem uzupełnionym lapidarnym słowem, przekazuje nam bardzo trafne i zaskakujące uwagi Autorki o życiu w ogólności. Sms o treści: F00123 można wysłać na nr 7122.
http://almetyna.blox.pl/html

 

I jeszcze blog Moja czereśnia, który z przyjemnością i upodobaniem czytuję od długiego już czasu, a nie wiem czemu, nie udaje mi się dopisać na nim żadnego komentarza. Korzystając z okazji serdecznie Autorkę pozdrawiam :)
http://beti-mojaczeresnia.blogspot.com/

 

 

 

Wronka przypomina, że nasz blog ma kod G00546 i smsy o treści G00546 należy i trzeba wysyłać na nr 7122.

14:17, damakier1
Link Komentarze (9) »
czwartek, 24 stycznia 2013
Już się zaczęło!
A oto niezbędne informacje:
Głosowanie SMS będzie prowadzone od dnia 24.01.2013 r. od godz. 15:00  do dnia 31.01.2013 r. do godz. 12:00. Koszt wysłania jednego SMS-a pod numer 7122 wynosi 1,23 zł brutto (1 zł + VAT). Głosujący mogą wysłać nieograniczoną liczbę wiadomości SMS, przy zastosowaniu zasady, że z jednego numeru telefonu można oddać po jednym głosie na dany blog. Po oddaniu głosu na dany blog z danego numeru telefonu, możliwe jest oddanie z wykorzystaniem tego numeru telefonu, głosu na inne blogi. Każdorazowe kolejne wysłanie SMS pod numer 7122 powoduje ponowne pobranie opłaty w wysokości 1,23 zł brutto.
Wrona i inne zwierzaki ma nr:   G00546 i o wpisywanie tego właśnie numeru w esemesy wysyłane pod nr 7122 proszę jak najpiękniej.

           
                              

G00546

17:58, damakier1
Link Komentarze (32) »
środa, 23 stycznia 2013
Aaa... , aaa... były sobie kotki dwa.
Aaa... , aaa... szarobure obydwa...

 

Nic nie będą robiły, tylko do snu bawiły...

 

 

---------------------------

Fotografowała Dorola.

17:42, damakier1
Link Komentarze (12) »
niedziela, 20 stycznia 2013

/Dla Ave/





A może by ryż? - spytał mój mąż. I zaglądając do kuchennej szafki, w której ryżu nie było, dodał: Tak już od dłuższego czasu ryż za mną chodzi. Wzięłam Szopka i poszliśmy do pobliskiego sklepu. Sklep jest pobliski to i droga niedaleka, a nawet na tej krótkiej drodze sporo osób nas zaczepiało i zatrzymywało. Pierwsza idąca z naprzeciwka pani – przystanęła, uśmiechnęła się i powiedziała: O, jaki śliczny piesek! Oduśmiechnęliśmy się w podzięce i poszliśmy dalej. Następnie starszy pan, który nas wyprzedził -  Ho, ho, ho... ale wspaniałe futro! - mijając nas powiedział. Widać było, że Szopkowi bardzo komplementy te humor poprawiły, uszka na sztorc postawił, ogonek jak sztandar nad grzbietem wywinął i wyprzystojniał jeszcze bardziej.
Kiedy wychodziłam ze sklepu, przed czekającym Szopkiem klęczała w śniegu kolejna pani. Głaskała go po podsuwanym skwapliwie łebku i wygłaszała pełną zachwytów przemowę. A im bardziej zapamiętywała się  w swych zachwytach, tym bardziej się Szopcio rozanielał. Uszy po sobie pokładał, oczy przymykał i jęzor do samej ziemi wywalił. A w miarę, jak pani przeróżne muciupuciu..., niuniuniu..., piesiu, piesiu... z siebie wydawała, przysiadał  na tyłeczku i energicznie odbijając się przednimi łapkami, z wielkim zapałem dziwne hopki wyczyniał, pokazując jaki chce być duży.
Potem jeszcze niewielki chłopczyk zawołał Popatrz, mamo, jaki ładny piesek! A drugi, nieco większy, spytał, czy może Szopka pogłaskać. Szopek z wielką ochotą na głaskanie się zgodził i coś mu tam chłopczyk szeptał przy tym do ucha, ale nie słyszałam, co.
Kiedy z ryżem i Szopkiem dotarłam do naszej maleńkiej ulicy, przyglądałam się, jak dziarsko  Szopcio maszeruje przez zwały śniegu i myślałam, co jest w nim takiego, że nieodmiennie, przez całe swe prawie już trzynastoletnie psie życie, budzi w ludziach serdeczny uśmiech i sympatię.
Przyszło mi też do głowy, że bogata jest ta nasza ojczyzna-polszczyzna, bo każdy urodę Szopka innymi słowami opisywał i na inny sposób swój podziw mu okazywał. Choć zauważyć muszę, że niezależnie kto jakich słów na opisanie szopkowych walorów i zalet używał, i tak jednakowym okrzykiem:  jaki gruby! swą mowę kończył.
12:00, damakier1
Link Komentarze (25) »
środa, 16 stycznia 2013
O tym, jak spotkałam koziołka jest tutaj:
http://wwwtrembil.blox.pl/2012/05/Musze-sobie-kupic-aparat.html
A o tym, jak koziołka nie spotkałam, tutaj:
http://wwwtrembil.blox.pl/2012/05/Mam-aparat.html
I od czasu tamtego ciągle wielka ochota we mnie siedzi by tego koziołka upolować i piękne zdjęcie na blog wkleić. Dzisiaj mrozik był nie za duży i pomyślałam sobie, że w taką śnieżną zimę to sarny muszą sporo nachodzić się za jakim jedzeniem i jest szansa koziołka spotkać.
Wędrowałyśmy z Wronką przez lasek, rozglądałyśmy się bacznie dookoła – zerkałyśmy w każdą ścieżynkę, za każdy krzaczek – koziołka ani śladu! Wrona dodatkowo w psa tropiciela się przemieniła, nosem po śniegu we wszystkie strony szurała aż kichać zaczęła, jak z armaty, bo się jej śnieg do nocha napchał. I nic z tego nie wyszło – koziołka nie wywęszyła.
I chociaż pogoda była piękna i w sumie bardzo fajny był ten spacer, rozczarowana byłam trochę i humor mi się nieco popsuł. W końcu, jak pan Maluśkiewicz na wyspie, pomyślałam sobie: Odpocznę – i wrócę! Jak go nie ma, to trudno. Pobawiłam się jeszcze trochę z Wronką i zaczęłyśmy zbierać się do powrotu. A skoro koziołka do sfotografowania nie było, sfotografowałam to, co było:
19:45, damakier1
Link Komentarze (17) »
wtorek, 15 stycznia 2013
Zajrzałam dziś na stronę „Bloga Roku 2012”, a tam informacja o kategorii specjalnej –  organizowanym przez  Radio Zet konkursie na najzabawniejszy blog.
Pomyślałam, a co tam! I wysłałam zgłoszenie. Informacja o tym konkursie jest tu:
http://www.blogroku.pl/2012/kategorie/kategoria-specjalna-zet.html
13:50, damakier1
Link Komentarze (6) »
niedziela, 13 stycznia 2013
Od samego rana Wrona poganiała i marudziła: No pośpieszcie się! No chodźcie! No prędzej! Już grają!!!
To zjedliśmy śniadanie i poszliśmy:
 
1 , 2