Zwierzęta, które miałam, które mam i te, które tylko spotkałam. I co się jeszcze nadarzy.
Kategorie: Wszystkie | Szczecin
RSS
piątek, 29 marca 2013
Wprawdzie Wielkanoc tak obficie, jak Boże Narodzenie, prezentami  nie obdarza, ale o dzieciach Zając zawsze pamiętał i w pierwszy świąteczny dzień na prezenty się czekało. U mnie w domu Zając prezenty w ogrodzie starannie zawsze ukrywał i najpierw ja, potem Dorolka, a teraz Antek, jeszcze przed śniadaniem do ogrodu na poszukiwania biegał. Aż tu dzisiaj, wrócił Antek z miasta zaśnieżony jak nie wiem co – otworzyłam mu drzwi, a on mi mówi: W tym roku to już mi się nie będzie chciało po ogrodzie Zająca szukać.
Dziwić mu się trudno, bo komu by się chciało w takim kopnym śniegu za Zającem brodzić, ale pomyślałam sobie, że oto najwyraźniej chłopak już z Zająca wyrósł i prezentów wielkanocnych komu już u nas dawać nie ma... Nawet dość smętnie mi się na duszy zrobiło, aż tu dzwonek do drzwi zadzwonił i listonosz malutką paczuszkę przyniósł. Dla mnie. Dostałam Zająca!
Zającem okazała się przepiękna broszka z  sową (jakżeby inaczej!), a jej autorką i ofiarodawczynią  Lucy, pani Piętka – tego laureata naszej nagrody honorowej.
Nawet nie umiem opisać, jak to cacko jest zrobione – oprawka jest filcowa, sówka jest wyhaftowana, a rameczkę zdobią malutkie, sześcienne koraliki. A wszystko razem jest prze-pię-kne!
Zachęcam wszystkich do odwiedzenia bloga Lucy i obejrzenia tych wszystkich cudeniek, jakie Lucy tymi ręcyma wyczynia:
http://lucyzglowawchmurach.blogspot.com/

 

Życzę wszystkim Gościom bloga szczodrego Zająca i pięknej, wiosennej Wielkanocy, na przekór tym paskudnym okolicznościom przyrody.

 



.............................................................................................................................
Gdyby ktoś nie wiedział, skąd wziął się ten dość durnowaty baranek, to jest o tym tu:
http://wwwtrembil.blox.pl/2012/04/Baranek-wielkanocny.html
wtorek, 26 marca 2013
Chociaż zima trzyma i puścić nie zamierza, a widok z kuchennego okna wiosenny nie jest ani trochę, zwierzaki już czują wiosnę.
Wronka coraz natarczywiej spacerów się domaga, Szopek do zabaw zrobił się bardziej skory, a koty, jak tylko wczesnym rankiem na dwór wyskoczą, tak wpadają tylko coś podjeść i idą w świat dalej. Wszystkie oprócz Frania. Franio ostatnimi czasy spoważniał nadzwyczaj. Nie włóczy się nigdzie, w bójki żadne się nie wdaje. Dnie całe spokojnie w domu spędza – a to z Wronką przez okno popatrzy, a to coś  poczyta albo drzemkę krótką sobie utnie. Jednym słowem stał się kotem statecznym i nobliwym.  Nic dziwnego, ma już przecież swoje lata... Ale zważywszy, że zabronił nazywać się Franiem i każe zwracać się do siebie Franciszku – myślę, że przyczyna  może być całkiem inna.
19:56, damakier1
Link Komentarze (18) »
sobota, 23 marca 2013
Dostałam prezent od Innej57 – oprawioną w ramkę kompozycję, na którą składają się przepięknie wyhaftowane  gruszki w serduszku i fragment mego blogu o gruszkach-paryżankach.
Ucieszyłam się nadzwyczajnie, bo prezent sam w sobie śliczny, a fakt, że mój tekst do zrobienia tak pięknej rzeczy Inkę zainspirował, satysfakcję sprawił mi ogromną.
Inko, bardzo Ci dziękuję!
.........................................................................................................................
Tutaj przepiękna sowa, również dzieło Innej:
http://wwwtrembil.blox.pl/2012/11/Przyleciala-do-mnie-sowa.html
A tu mój dawny wpis o gruszkach-paryżankach:
http://wwwtrembil.blox.pl/2012/02/Koncowka-lata-dojrzewaja-gruszki.html
17:08, damakier1
Link Komentarze (13) »
piątek, 22 marca 2013
W dniu 22. marca 2013. roku, Komisja w składzie:
przewodnicząca: Wrona
członkowie: inne zwierzaki
protokolantka: damakier1
przyznała NAGRODĘ PATRONA HONOROWEGO w konkursie Pies na spacerze, zorganizowanym przez Klub kota Jasna 8.
Na wstępie Komisja wyraziła najwyższe uznanie wszystkim uczestnikom konkursu i pogratulowała zwycięzcom.
W dalszej części obrady przebiegały nader burzliwie. Wrona, wiosennie zauroczona barczystym blondynem Fado, domagała się dlań nagrody za uśmiech i rozkosznie zmrużone oczy. Pan Czesio stanowczo twierdził, że nagroda musi trafić do Hanysa, bo pokażcie mi drugiego psa, który potrafi prowadzić samochód! Karolek nerwowo powtarzał: nagrodźmy Tośka za to piękne, rude futro! A ja do nagrody proponowałam Rufiego, bo zachwyciła mnie ta tak grzecznie spacerująca gromada psów i chciałam, żeby Wronce służyła przykładem. Maszka wybrała Kamę, bo nie biega bez sensu, tylko przynajmniej podwórko posprząta, a Zimę zaciekawiło, co też ten Cywil pod śniegiem znalazł? i jemu nagrodę chciał przyznać. Franio powiedział, że mu wszystko jedno...
Dyskusja była gorąca i zajadła, każdy swojego faworyta wychwalał, a w końcu nieśmiało odezwał się Szopek: a może damy nagrodę malutkiemu Piętkowi?
Piętkowi??? A za co? - zapytaliśmy wszyscy. Nnno... sam nie wiem rzekł na to Szopek, ale Piętek jest taki bezradny, jak piesek, co wypadł z sań...

Czyż Komisja, w której sztuka w sztukę, wszyscy wielbią Jeremiego Przyborę, mogła zdecydować inaczej?  Werdykt zapadł jednogłośnie:



Laureatem Nagrody Patrona Honorowego: Wrony i innych zwierzaków został przedstawiciel blogu:
http://lucyzglowawchmurach.blogspot.com/
PIĘTEK, który wygląda, jak piesek, co wypadł z sań...

 

Tu protokół podpisano, a na zakończenie obrad wysłuchano, oczywistej w tej sytuacji, piosenki:

http://www.youtube.com/watch?v=ooD-ZWxNt9w
............................................................................................................................
Panią Piętka proszę o podanie na mą pocztę (damakier1@gazeta.pl) adresu, na który można wysłać nagrodę.
czwartek, 21 marca 2013
Obiecałam Gropie (wybacz, to „Starej” przez klawiaturę mi nie przechodzi) dokumentację śpiącego w ciepełku Karolka, żeby się nie martwiła, że biedak na zimnym bruku się poniewiera. Zanim się do dokumentowania wzięłam, poprzeglądałam stare wpisy, a tam śpiącego Karolka pełno: http://wwwtrembil.blox.pl/2012/08/Cicho-sza-Karolek-spi.html
Ale słowo się rzekło, Karolek u płota. Proszę bardzo – oto dowód, jak Karolek śpi. Wprawdzie nie pod kocykiem, ale to tylko dlatego, że na żaden kocyk się nie godzi.

 

A kiedy Karolek śpi, Pan Czesio zdobywa szczyty (to specjalnie dla Ewy9717)

 



12:31, damakier1
Link Komentarze (25) »
wtorek, 19 marca 2013
Tak było przez chwilę wczoraj, gdy w samo południe zaświeciło słońce. Dziś już po tej kałuży ani śladu. Cały placyk grubo przykryty śniegiem.
Tagi: sroka
19:38, damakier1
Link Komentarze (12) »
sobota, 16 marca 2013
Jak może pamiętacie, Wrona i inne zwierzaki brały udział w konkursie na blog roku. Daleko tośmy w tym konkursie nie zawędrowały, bo nawet wyśnionej trzeciej kuleczki  nie udało nam się zdobyć, ale nie był to trud zmarnowany.
Dużo się konkursowych blogów naprzeglądałam, a wśród nich natrafiłam na Ratujmy z Psim Aniołem – blog fantastycznej nastolatki, Ani, poświęcony bezdomnym psom w potrzebie. Dużo się o Ani rozpisywać nie będę, bo sama o sobie na swym blogu, w zakładce O mnie, najciekawiej pisze: http://psianiol.blog.onet.pl/
Blog Ratujmy z Psim Aniołem w konkursie zaszedł daleko, dostał się do finału i nawet wyróżnienie dostał, a we mnie znalazł wierną czytelniczkę.
Zajrzałam do Psiego Anioła, a tam, obok informacji, że się Ania na marcowy konkurs do Klubu Kota Jasna 8 wybiera, taka prośba do Wronki:
Na ostatnim zdjęciu widzimy Brodzika – bezdomnego psa z Azylu pod Psim Aniołem.  Zwracam się z prośbą do Wronki, żeby pomogła mu znaleźć wspaniały domek i kochającą Panią/Pana.
- Wrono kochana , pomóż Brodzikowi!! Masz dużo  znajomych, gościsz na wielu blogach, szepnij słówko komu trzeba … Zbliżają się  Święta … Może właśnie teraz Ktoś o Wielkim Sercu przygarnie  go pod swój dach…  Powiedz  wszystkim, że Brodzik to:
B – bardzo miły i sympatyczny , ładnie chodzi na smyczy,
R – rezydent Azylu pod Psim Aniołem, radosny psiak (mimo wszystko),
O – odrobinę hałaśliwy – lubi sobie poszczekać, ale nie ma w nim cienia agresji,
D – dobry piesek, mój ulubieniec,
Z – zdrowy,
I – i
K – Kochany. Kawaler do wzięcia!
Uwaga: Brodzik nie przepada za towarzystwem innych psów, koty toleruje.
To tyle , Wroneczko. Pozdrawiam serdecznie Ciebie , Szopka, Maszkę, Frania, Pana Czesia, Zimę i Karolka, no i oczywiście damekier1 .Ania

 

 

Prosimy razem z Anią – rozejrzyjcie się po Waszych domach, może znajdzie się mały kącik dla niewielkiego pieska?

 



..........................................................................................................................
Autorką zdjęć jest Ania.
18:32, damakier1
Link Komentarze (12) »
czwartek, 14 marca 2013
Zajął  Zima swe ulubione miejsce  przed telewizorem, żeby Fakty wieczorne obejrzeć.

 

Popatrzył, struchlał, zamarł, a potem zawrzasnął: Czesiek, widzisz to, co ja widzę?! Przyszedł Pan Czesio, spojrzał i zobaczył:

 

 

Na dachu kaplicy, na tym kominie, w który świat cały tkwił wpatrzony, rozsiadła się mewa. Bardzo z siebie zadowolona, najwyraźniej w nosie miała całe to konklawe, kto nowym papieżem będzie nic jej nie obchodziło i odlatywać wcale nie zamierzała. Popatrzyły koty po sobie, a w oczach miały jedno pytanie: A co będzie, jak durne to ptaszysko tłustym kuprem komin zatka i może skrzydłami jeszcze opatuli?
I faktycznie! Zgroza by to była! Z takiego kuprem zatkanego komina, skrzydłami na dodatek uszczelnionego, żaden dym – biały ni czarny wydobyć się nie może. Świat nigdy się nie dowie, że papież już wybrany. Habemus papam nikt nie zawoła. Konklawe nigdy się nie skończy. KATASTROFA!

Długo się Zimka z Panem Czesiem nie zastanawiały. Chwileczkę tylko w kąciku się naradziły i na ratunek światu ruszyły:
 

 



W końcu mewę potworną przepędzić się udało



I w samą porę!


Habemus papam!
I tylko my wiemy, dzięki komu to wszystko się udało...
Tagi: konklawe
19:04, damakier1
Link Komentarze (16) »
wtorek, 12 marca 2013
Jezus, Maria! - zawrzasnęła na cały dom Dorola. Utopiła się! - pomyślałam natychmiast, bo zawrzask ten wyszedł był z wanny i popędziłam co sił na górę. Otwieraj! zawołałam, co się stało? - Czesiek mi wpadł do wanny!
Nie wiem czemu, gdy w mojej kąpieli*  Pan Czesio na brzuchu mi wylądował, niczego śmiesznego w tym nie było. Tymczasem ociekająca wodą Dorolka, stojąca na mokrym dywaniku z kapiącym Panem Czesiem w ramionach, wyglądała przekomicznie! Powiedziałam tylko: Stój, lecę po aparat!
Niestety, do ponownego wejścia do wanny i dorzucenia doń Pana Czesia za żadne skarby  się Dorola namówić nie dała i całościowego fotoreportażu z dramatycznej tej historii nie będzie. Pan Czesio też był dziwnie jakoś wkurzony i przed aparatem po całym domu mi spierdzielał, chlapiąc i prychając. Dopiero kiedy ochłonął trochę i podeschnięte futerko czesać sobie zaczął, kilka zdjęć zrobić mi się udało.
............................................................................................................................
Moja kąpiel w kociej asyście opisana jest tu:
http://wwwtrembil.blox.pl/2013/01/Ty-kap-sie-kap.html
16:53, damakier1
Link Komentarze (27) »
poniedziałek, 11 marca 2013
W Klubie Kota Jasna 8,  jak co miesiąc, konkurs fotograficzny. Temat konkursu, Pies na spacerze, to moja propozycja i z tej racji Wrona jest patronem honorowym marcowego konkursu. Bardzo się to patronowanie Wronie podoba i  czy kto słuchać chce, czy nie chce, każdemu obwieszcza: Jestem patronką  honorową! I będę przyznawać nagrodę honorową!
Wszystkiego o konkursie można dowiedzieć się na blogu Jasnej tu:
http://klubkotajasna8.blogspot.com/2013/03/konkurs-marzec-2013.html
Informacja o patronie honorowym konkursu jest tu:
http://klubkotajasna8.blogspot.com/2013/03/nagroda-patrona.html
Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie, oglądania zdjęć, typowania swych faworytów i głosowania, kiedy przyjdzie pora. Proszę też o wskazywanie  w komentarzach kandydatów do naszej nagrody honorowej.  Wszystkie propozycje skrupulatnie rozważymy, a po blogowej naradzie laureata nagrody wybierze Wronka.

 

A to, poza konkursem, Wronka na spacerze:

 



 
1 , 2