Zwierzęta, które miałam, które mam i te, które tylko spotkałam. I co się jeszcze nadarzy.
Kategorie: Wszystkie | Szczecin
RSS
poniedziałek, 28 marca 2016

Wydawałoby się, że koty własnymi ścieżkami chodzą, zajmują się swoimi sprawami i o nic więcej nie dbają.

 

A jednak Pan Czesio, sztukę mimikry dogłębnie zgłębiwszy, najwyraźniej swą wiedzą się podzielił...

http://wwwtrembil.blox.pl/2016/01/Sztuka-mimikry.html

 


xx

 

xx

 

xx

 

xx

 

xx

Tagi: koty
17:30, damakier1
Link Komentarze (10) »
piątek, 25 marca 2016

 

xx

 

http://wwwtrembil.blox.pl/2012/04/Baranek-wielkanocny.html

 

 

To już piąty raz przylatuje nasz tradycyjny baranek wielkanocny by wraz ze mną złożyć Wam życzenia

 

 

pięknych, pogodnych i szczęśliwych Świąt.

 

I obyśmy wszyscy zdrowi byli!

 

Alleluja!

 

 

xx

 

Tagi: wielkanoc
15:55, damakier1
Link Komentarze (12) »
piątek, 18 marca 2016

Bierze się któregoś dnia do domu puchatą kuleczkę, malutką tak, że do kieszeni można schować i szast prast wyrasta z niej żwawy piesek, a potem, ani się zdążysz obejrzeć, upierdliwy staruszek...

 

xx

 

Że coraz częściej pozostawia w kuchni mokrą kałużę? To drobiazg, wystarczy pod nogi patrzeć i wycierać zanim się wdepnie. Ale mógłby, kiedy go proszę - chodź sikać... - nie zapierać się wszystkimi czterema łapami i upierać się, że nie, nie, nie, wcale mi się nie chce!

 

xx

 

 

A kiedy już zdecyduje się wyjść, nie musi przymuszać mnie do ubierania się i łażenia z nim po ulicy skoro w ogrodzie równie dobrze można załatwić wszystkie psie sprawy. No, ale dobrze. Mogę zrozumieć, że łażenie po ogrodzie to jednak nie to, co wyjście na spacer. Ale jeśli chce chodzić na spacery, to niech mnie słucha, a nie przepada mi w ciemnościach w cudzych ogrodach, a zwłaszcza w tym, gdzie wciąż trwa budowa i po kątach walają się jakieś resztki po drugich śniadaniach robotników budowlanych.

No, a jeśli już nie może się powstrzymać, to kiedy w środku nocy pójdę do domu po latarkę i wytropię go w kupie mokrych liści wtranżalającego łapczywie jakieś śmieci, to niech się nie awanturuje, kiedy usiłuję wyciągnąć mu z pyska foliową torebkę i mnie nie gryzie. Przynajmniej nie do krwi...

 

xx

 

 

A w domu niech nie układa się złośliwie tuż pod fotelem tak, żebym wstając musiała się Bóg wie jak gimnastykować, żeby go nie nadepnąć. I niech zrozumie, że jeśli mi się nie uda i trochę go przydepnę to przecież nie specjalnie i nie ma powodu by zaraz drzeć japę na cały dom i łapać mnie za pięty.

No i, kiedy już zaśnie tuż przy mym fotelu, niechby nie puszczał tych straszliwych bąków...

 

xx

 

 

Tylko niech nie przestanie witać mnie co rano pogodnym machnięciem ogonka i podskakiwać, jak piłeczka do miski ze śniadaniem. I niech nie zaniecha zwyczaju pyrgania mnie siwym ryjkiem w rękę i nadstawiania łebka do głaskania.

 

xx

 

 

A kiedy będę trzymać dłoń na jego starym łebku, niech patrzy mi w oczy tymi swoimi mętnymi już ślepkami i niech się uśmiecha tak, jakby chciał powiedzieć, że fajnie nam się żyło przez te długie lata...

Oby jak najdłużej.

 

xx

 

/zdjęcie z sieci/

 

 

 

 

Tagi: psy
22:42, damakier1
Link Komentarze (28) »
wtorek, 15 marca 2016

Wieje. Na termometrze zziębnięte cztery stopnie. Mży, siąpi i pada coś paskudnego - ni to deszcz, ni to śnieg. Szaro, buro i ponuro...

 

A ja poszłam na szmaty i kupiłam sobie sukienkę:

 

 

xx

 

xx

 

xx

 

17:24, damakier1
Link Komentarze (13) »
niedziela, 13 marca 2016

Na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, po nastaniu epoki gierkowskiej, nastąpiła niewielka „odwilż” i satyryczne pismo „Szpilki” pod red. Krzysztofa Teodora Toeplitza pozwoliło sobie na taki żart:

Pod nagłówkiem - Podajemy tylko prawdziwe informacje - umieścili zdjęcie kota w umywalce i podpisali: na naszym zdjęciu kot w umywalce.

 

Czemu mi się to przypomniało? - obejrzałam Wiadomości TVP.

 

Na moich zdjęciach kot w umywalce:

 

 

xx

 

xx

 

xx

 

Tagi: koty
20:21, damakier1
Link Komentarze (11) »
wtorek, 08 marca 2016

Właściwie to nie zamierzałam specjalnego wpisu z okazji Dnia Kobiet robić, ale na spacerze Wrona tak się starała, tak pilnie szukała miejsc, gdzie by mogła pięknie ustawić się do zdjęcia i nie bacząc na niewygody tak dzielnie mi pozowała, aż zapytałam w końcu: A co też ty, Wronko, dzisiaj taka nadzwyczajnie pracowita jesteś?

 

Tak sobie pomyślałam - rzekła Wronka mi na to - że na pewno wszystkie panie na blogu będą zachwycone, jeśli z okazji Dnia Kobiet podarujesz im takie piękne zdjęcia...

 

 

xx

 

xx

 

xx

 

xx

 

xx

 

xx

 

xx

 

 

 

Wszystkim Paniom, wszystkiego najlepszego - życzymy

Wronka i ja :)

 

 

 

xx

Tagi: psy
22:43, damakier1
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 07 marca 2016

Gdy jedni przesypiają dzień...

 

 

xx

 

xx

 

 

drudzy robią karierę:

 

 

xx

 

Tagi: koty
19:47, damakier1
Link Komentarze (9) »
sobota, 05 marca 2016

Mieszałam właśnie składniki na farsz do kaczki na jutrzejszy proszalny obiad, gdy usłyszałam tup, tup, tup... na schodach i w progu kuchni pojawił się Pan Czesio. Nic tu dla ciebie nie ma - powiedziałam, a Czesiulek wyminął mnie ostentacyjnie, stanął pod drzwiami werandy i ponaglająco mruknął nnnoo..!

 

xx

 

Wypuściłam.

Kończyłam mieszać, a pod drzwiami werandy znów coś skrobać i miauczeć zaczęło. Spojrzałam, oczywiście – Pan Czesio!

 

xx

 

Otworzyłam. Wybiegł na murek, rozejrzał się po okolicy i powędrował.

 

xx

 

Wróciłam do kaczki. Uniosłam ją w górę i zaczęłam napychać farszem. Pochłonęło mnie to zajęcie całkowicie, bo farsz, dość rzadki, ściekał mi z łyżki i mazał się na palcach i bardzo się skupiałam, by celnie w dziurę w kaczym kuprze trafiać. Dlatego nawet głowy nie odwróciłam na uporczywe pomiaukiwanie z przedpokoju. Powiedziałam tylko – spadaj, Czesiek! - i dalej celowałam łyżką do kaczego brzucha.

 

Miauczenie przeniosło się z przedpokoju pod werandę i wcale nie był to Pan Czesio, tylko Karolek. Baryłeczko kochany...! - zawołałam i w te pędy rzuciłam się drzwi przed nim otwierać, bo jak wiadomo, Karolkowi wszystko wolno...

 

xx

 

Skończyłam ładowanie farszu i wbijałam pierwszą wykałaczkę, by porządnie zamknąć nadzienie w środku kaczki, gdy pod drzwiami werandy.... :

 

xx

 

 

Nabraliście ochoty na pieczoną kaczkę? Służę przepisem:

 

Składniki na kaczkę:

 

Kaczka

 

Składniki na farsz:

 

20 dkg mięsa mielonego, 30 dkg wątróbki indyczej, jajko, kawałek bułki (namoczonej), cebula (na złoto), zielona pietruszka (pęczek), majeranek, sól, pieprz, gałka muszkatołowa, czosnek, imbir (świeży, starty).

 

Wykonanie:

 

Kaczkę natrzeć solą, pieprzem, majerankiem, zostawić na noc. Napchać farszem, zaszyć, wsadzić w rękaw do pieczenia, do środka wetknąć pazurki z jednej pomarańczy. Piec w temperaturze 200 st. ok. 2. godzin. Zjeść.

 

Tagi: koty
17:21, damakier1
Link Komentarze (19) »